Pani sprzedawczyni, na moje pytanie o tanie truskawki, odpowiedziała: "ooo, pani, jeszcze dwa tygodnie i koniec! Niby zapowiadają upały, ale kto to wie jak będzie!". Czyli marne szanse na tanie truskawki, a co za tym idzie - domowe przetwory i mrożenie...
Z tych wszystkich licznych opcji na spożytkowanie truskawek uznaję jedynie kilka. Żadne wymyślne ciasta czy desery nie robią na mnie wrażenia. Za to truskawki rozpaciajane na miazgę z jogurtem... To jest to co lubię! Szczególnie teraz, gdy te pyszne owoce nie zachęcają swoją ceną, jedynie taki sposób jedzenie jest akceptowalny. Oczywiście prócz z zjadania bez żadnych dodatków, nawet tak skromnego jak jogurt ;)
To też mój ulubiony sposób na truskawki! :D Co roku pierwszą porcję truskawek zjadam właśnie taką rozciapcianą widelcem, z cukrem i śmietanką. Zostało mi to z dzieciństwa ;) Pozdrawiam!
ja też w takiej rozpaćkowanej postaci lubię :)
OdpowiedzUsuńTo też mój ulubiony sposób na truskawki! :D Co roku pierwszą porcję truskawek zjadam właśnie taką rozciapcianą widelcem, z cukrem i śmietanką. Zostało mi to z dzieciństwa ;) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńO tak, tak! I do tego w mojej ukochanej miseczce! Lubię ten deser jeszcze bardziej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło :) Dorota